Trzy trudne narzędzia Scrum Mastera

bubble chat

Opinia | PROCES

Nie bójmy się radykalnych rozwiązań i kroków. W sytuacjach kryzysowych jest to ludziom potrzebne.Pamiętajmy: głaskanie spanikowanego kota jest niebezpieczne nie tylko dla kota.

Skąd ten tytuł?  Okazuje się, że są takie techniki, których boi się każdy Scrum Master, którego znam. Nawet doświadczonym konsultantom zdarza się robić wielkie oczy, kiedy o nich wspominam.

O czym mowa? Czego boją się Scrum Masterzy?

Narzędzie pierwsze: Losowość.

– Bosz, no nie wiem, rozwiązanie pierwsze czy drugie? Nie możemy zdecydować. Oba są tak samo dobre. Co zrobić, kochany Scrum Masterze?

Pięć par oczu kota ze Shreka odwraca się w stronę postaci siedzącej na uboczu. Scrum Master teatralnie sięga do swojego magicznego kuferka i wyjmuje pudełeczko, w którym coś grzechocze. Wyciąga monetę pół-dolarową z 1971 roku.

– Kennedy to będzie rozwiązanie pierwsze, a orzełek to drugie.

– Ale, ale jak to? To nie będzie żadnych łódek, SWOT-ów ani karteczek? – oburza się zespół.

– Nie ma sensu inwestować w tę dyskusję kolejnej godziny. To tylko rozwiązanie architektoniczne. Inspect and adapt – zanim nie sprawdzicie któregoś, nie będziecie wiedzieć które działa.

Rzut – łaps – plask na dłoń – ukazuje się profil JFK.

– No dobra, to zróbmy rozwiązanie drugie.

Co tu się stało?

Na pewno zespół podjął decyzję. Co do tego nie ma wątpliwości. Czy dobrą? Tylko oni są w stanie ocenić. Na pewno nie Scrum Master. Przeciągające się w nieskończoność próby podjęcia jak najlepszej decyzji, paraliżują możliwości wielu zespołów na długie godziny. Czasem potrzeba czegoś, co pobudzi nowy proces myślowy.

Losowość jest jednym z najlepszych sposobów. Po pierwsze, podejmuje JAKĄŚ decyzję. To sprawia, że połączenia w naszym mózgu trochę inaczej się “układają” i możemy na sprawę spojrzeć z innej strony.

Często zdarza się, tak jak w powyższym przypadku, że zespół po losowej decyzji zmienia zdanie. Dlaczego? Bo z losowością odchodzi aspekt osobisty – kogoś chcemy wesprzeć, kogoś chcemy pokonać. Podjęcie decyzji ogranicza oddziaływanie tego elementu.

Losowość ściąga z nas także odpowiedzialność.Po prostu nikt nie będzie winny, jeśli się pomylimy – a to świetne rozwiązanie jeśli mamy zespół w fazie obwiniania się za wszystko, lub próbujemy spacyfikować delikwenta szukającego winowajców.

Takie rzucenie monetą czy kostką, pomaga również w rozwiązywaniu spraw osobistych – ten moment, w którym moneta jest w powietrzu, pozwala nam zaobserwować na co mamy nadzieję i podjąć decyzję.

giphy-1

Narzędzie drugie: Absurd

Jak często zdarza wam się zaciąć na czymś i ani rusz dalej? Podejrzewam, że wasze zespoły też nie raz mają ten problem.

Jednym z rozwiązań jest działanie absurdem. Na przykład:

– W jaki sposób w rozwiązanie wpleciesz różowego wielbłąda ujeżdżającego Nową Zelandię?

Takie stwierdzenie dosłownie przepina nam mózg.  Odpalają się zupełnie inne ścieżki neuronalne, tworzą się nowe połączenia i jesteśmy w stanie zadziałać inaczej. To podbija naszą kreatywność.

A jeśli jeszcze przez przypadek ustalimy coś, co wryje się w pamięć całego zespołu, mamy mały trigger kreatywny, który może się odpalić w dowolnym momencie.

Ale absurd jest nie tylko narzędziem kreatywnym i wybijającym nas na nowe tory myślowe. Jest też narzędziem tworzenia więzi.

Kiedy Scrum Master rozpoczyna pracę z nowym zespołem, a szczególnie z już zgranym, dopuszczenie takiego obcego do wewnętrznych struktur wymaga solidnej dawki zaufania.

W takich sytuacjach zdarza się, że od zespołu padnie prośba, która rzucona w żartach, jednak jest możliwa do spełnienia. Na przykład – kawa z niebieską pianką. Wtedy warto dla jednej takiej prośby się wysilić, spełnić ją i pokazać zespołowi, że jesteśmy poważnie nastawieni do tego, co mówią.

Oczywiście nie chodzi o spełnianie każdej zachcianki i regularne przynoszenie kawy do biura, ale o pokazanie, że nawet absurdalna prośba, będzie potraktowana przez nas poważnie.

Narzędzie trzecie: Zamordyzm

Tak, tak, dobrze to przeczytaliście. Zamordyzm. ZAMORDYZM.

Ale jak to??! Przecież to się tak strasznie kłóci ze wszystkim, czego nas uczą o scrummasterce!

No właśnie. Wierutna bzdura. Uchylmy rąbka tajemnicy.

W normalnych warunkach przejęcie ręcznego sterowania nad zespołem to głupie zagranie – pozbawiamy się kolektywnej inteligencji, ograniczamy zaufanie i zabieramy zespołowi odpowiedzialność i możliwości decyzyjne.

Ale co jeśli jesteśmy w sytuacji kryzysowej i nasz zespół zaczyna panikować?

No właśnie. Pewnie słyszeliście o frameworku Cynefin opracowanym przed Davida Snowdena (nie mylić z Edwardem o tym samym nazwisku), który pokazuje jak podchodzić do problemów o danej złożoności.

cynefin_as_of_1st_june_2014

Normalnie w tworzeniu oprogramowania spotykamy problemy z zakresu „complex”, czyli takie, w których więcej jest niewiadomych niż wiadomych. Ale zdarzają się też sytuacje takie jak awarie, czy ciężkie sytuacje osobiste, w których zespół zaczyna panikować.

Przykładem takiej sytuacji jest członek zespołu sabotujący spotkania, lub niespotykana awaria, która w zły dzień dotknie całego zespołu.

W takich sytuacjach niezbędne jest wytrząśnięcie ich ze stuporu i przejęcie ręcznego sterowania.

– Marek – siadasz do obsługi tego wyjątku. Ania – razem z Tomkiem warujecie przy telefonach. Jacek – odzyskujesz bazę. Ruszamy!

albo

– A teraz na karteczkach piszemy co nam przeszkadza w kontaktach z Kubą. On dołączy do nas po pół godzinie i porozmawiamy sobie z nim szczerze według następującego schematu …

Scrum Master daje sygnał do działania. Kiedy członkowie zespołu się obudzą, odpuszcza kontrolę.

Nie bójmy się radykalnych rozwiązań i kroków. W sytuacjach kryzysowych jest to ludziom potrzebne. Click To Tweet

Pamiętajmy: głaskanie spanikowanego kota jest niebezpieczne nie tylko dla kota.

Artykuł powstał z inspiracji Patrycji Godlewskiej. Dziękuję!

Powiązane artykuły, mogą Cię też zainteresować!

6 trudnych kawałków - jak być lepszym Scrum Masterem?

Czasami odwaga to taki cichy głos mówiący “Jutro spróbuję jeszcze raz”.

Definition of Done dla Product Ownerów - Poradnik Użytkownika

Pewnie słyszeliście już nie raz o Definition of Done. DoD jest ważne i potrzebne. Tylko do czego służyProduct Ownerowi...

Jak dawać feedback?

Informacja zwrotna jest szczególnym „darem”. Dany w umiejętny sposób może wiele zmienić, źle użyty rani i zniechęca . Wa...

Laboratorium Scruma: Scrum Master a Definition of Done

Done, czyli zrobione, ukończone, gotowe do wydania, to najważniejszy element Scruma. Każdy Sprint ma na celu stworzenie ...